Czekoladowe muffiny bez cukru, mąki i mleka.. tylko 42 kcal

Ostatnio w mojej kuchni pojawił się preparowany amarantus, zwany również ekspandowanym czy po prostu poppingiem:) Wszystko zaczęło się od pewnych ciastek… (jutro podzielę się z Wami przepisem),  do których użyłam, trochę od niechcenia, trzy łyżki nowo-odkrytego produktu (9g!). Efekt był na tyle piorunujący (głównie chodzi o konsystencję, bo smaku to one za wiele nie mają;P), że postanowiłam na dobre poeksperymentować z amarantusem.
Poppingu nie używa się dużo przez jego objętość, do tego jest leciutki, przez co potrawy są mniej kaloryczne i zawierają mniej węgli. Jednak uwaga! ma wysokie ig! Nie powinny go w dużej ilości (możliwe, że w ogóle) stosować osoby na diecie nisko-glikemicznej, np cukrzycy, czy osoby z insulinoopornością.
Do muffinek dodałam  25g tego produktu, także niewiele. W połączeniu z niskokalorycznymi ( i na szczęście o niskim ig nawet po pieczeniu) otrębami żytnimi, tworzą fajną konsystencję ciasta o bardzo przyjemnym makro. Dzięki temu możemy się bawić babeczkami i do ich środka wkładać różne dodatki, np żurawinę, albo (osoby redukujące) truskawy mrożone.
Życzę smacznego!

img_1990 img_1993

 

15-01-2015-1

 

16 odpowiedzi na “Czekoladowe muffiny bez cukru, mąki i mleka.. tylko 42 kcal

  1. Anonimowy napisał(a):

    a ja mam pytanko, lepiej dać 2 żółtka czy 1? wiem że makrosy, ale jak według Ciebie lepiej smakowo? 😀

    1. Karola Kocięda napisał(a):

      nie ma różnicy w smaku serio:)

  2. Anonimowy napisał(a):

    aa jeszcze dodam, ze nastepnym razem sprobuje dac do srodka jakis owoc lub nadzienie 🙂

    1. Karola Kocięda napisał(a):

      koniecznie spróbuj z owocami w środku , ja robiłam z truskawkami:) nie wiem skąd dziwny posmak, ja lubie smak amarantusa:) żaby były słodsze, próbuj masy przed pieczeniem:) i dosładzaj wg upodobań:)

  3. Anonimowy napisał(a):

    zrobilam 🙂 co prawda jako slodzika dodalam miodu (wiem, kalorycznosc wzrosla, ale jeszcze nie zaopatrzylam sie w inne slodzidla) , a zamiast otrebow zytnich dalam owsianych 🙂 Troszke malo slodkie wyszly ale bardzo dobre 🙂 Czuc dziwny posmak (to chyba od amarantusa – pierwszy raz go jadlam) ale i tak sa naprawde smaczne 🙂 szczegolnie jak czlowiek pomysli sobie o wartosciach odzywczych i porowna je ze zwyklymi babeczkami i ciastkami 😉
    Dziekuje za inspiracje i czekam na wiecej! Pozdrawiam 🙂

  4. Anna napisał(a):

    Cieszę się, że założyłaś bloga 😀 Śledziłam Cię od jakiegoś czasu na insta i zawsze chciałam znać przepisy na te Twoje cuda!

  5. Anonimowy napisał(a):

    Super przepis:) na pewno sprobuje:) fajnie, ze polazujesz na zdjeciu jakich produktow uzywasz, latwiej bedzie odszukac w sklepie gdy slyszy sie o ktoryms pierszy raz.
    Pozdrawiam Ewa

  6. Anonimowy napisał(a):

    Właśnie się pięką! Ale musialam dodać troszkę mleka gdyż masa była totalnie sucha i nie dało się wymieszac (Bo oprócz jajek w przepisie są same suche produkty). Dlaczego u Ciebie masa wygląda na płynną?: P

    1. karolakocieda napisał(a):

      Myślę, że może za sprawą syropu, słodzika w płynie, ale nie dodaje tego dużo. Zrobię następnym razem bez i dam znać czy była sucha. Ja polecałabym wodę dodać, zamiast mleka;)

  7. Aleksandra Biernat napisał(a):

    Karolina mogłabyś rozpisać w jaki sposób obliczasz makro jeśli masa zmienia się po upieczeniu?

    1. karolakocieda napisał(a):

      Ja zwracam uwagę na makro suchego produktu, bo inaczej bym chyba oszalała ;p. Ale masz racje, ze zarówno ilości makro jak i ig części produktów się zmienia po obróbce termicznej.

    2. IG pewnych produtków po pieczeniu się zmienia no ale makro juz nie. Najłatwiej wyliczyć makro dla całej masy przed obróbką a później, przy założeniu że do każdej foremki daliśmy taką samą ilość masy podzielić przez ilość foremek i wyjdzie nam BTW na porcję 🙂

    3. karolakocieda napisał(a):

      Podsumowując 😀 Zasada jest taka, że liczymy wartości odżywcze przed obróbką termiczną. A chodziło mi Fitness Food, że obróbka termiczna często powoduje zmianę wagi produktu [bo albo produkt naciąga wodę, albo woda z niego odparowuje], co przy zachowanych początkowych wartościach odżywczych da inny wynik B/T/W na 100g. Fakt, mogłam precyzyjniej napisać;p

    4. Aleksandra Biernat napisał(a):

      Ok dzięki 🙂 Twój blog i instagram są świetne! Codziennie motywują mnie do walki! 🙂

  8. Kasia Gryczana napisał(a):

    Jaki piękny kot!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Z kim współpracuje

więcej o współpracy