fit deser lodowy o smaku peanutbutter z ciastkami oreo

IMG_1648

Podejrzewam, że ten przepis sprawi , że część osób mnie znienawidzi, a część pokocha. Znienawidzi – pewnie ta część, która już ma w ten weekend cheat meal za sobą 🙂 , a teraz muszą czekać na kolejny cały tydzień ;P. Są jednak wśród nas tacy farciarze, którzy mogą ten posiłek zjeść bez skrupułów każdego dnia 😀 .

Dla mnie jest to cheat meal, choć w składzie jest prawie czysty. Tutaj kwesta masła orzechowego (fistaszkowego), dla jednych jest zwykłym codziennym składnikiem diety, jak u mnie – kiedyś;), dla innych strączkami eliminowanymi z menu np przy chorobach autoimunologicznych; tak jak u mnie -obecnie. Jem go baaaardzo rzadko, właśnie ze względu na haszimoto. Ale to wszystko , jedyny wątpliwy składnik – bo inne są mega zdrowe :D.

Dlaczego zatem cheat-meal? Nie mogę jeść glutenu i nabiału, więc tak wyglądają moje desery :). Obecnie staram się jeść słodkie wypieki i desery jedynie w weekendy, natomiast  słodkości zapewniam sobie w tygodniu w postaci szejków z owoców i od czasu do czasu zblendowaną quinoa z kakao i erytrolem. Taka rutyna pozwala mi łatwiej kontrolować moją wagę i pozbawia mnie stresu, który dość przewlekle mi towarzyszy przez moją ciągłą nieplanowaną masę;). Natomiast sama nazwa cheat meal, psychicznie pozwala się nastawić organizmowi na odpoczynek od „zasad” w weekend 🙂 .

Teraz po 5 miesięcznym protokole eliminacyjnym, gdzie zdrówko mam już unormowane, pozwalam sobie raz na
jakiś czas na mniej dozwolony produkt w „czicie”, taki jak chociażby masło orzechowe, czekoladę COCOA (bez mleka), ale to póki co wszystko. Wierzę jednak, że za pewien
czas, jak już totalnie wszystko się unormuje,  będę mogła jeść częściej produkty z zakazanej listy:). Oczywiście na mieście są pizze i burgery bez glutenu, również lody bez nabiału (tzw wegańskie), mamy też legalne słodycze w Warszawie; także serio , nie jest tak źle:).
Ja jednak lubię robić desery sama, a że piszecie, że większość moich czit-milowych, możecie jeść na codzień, także dodatkowo zasilam Wam listę inspiracji ;).
Jak na cheat meal przystało – kupiłam najzwyklejsze masło orzechowe za 8 zł z kawałkami orzechów XD. Oczywiście są lepsze wybory na co dzień – jak masło firmy Meridiani bez cukru i „transu”;).

Wiadomo, nie byłabym prawdziwą kulturystką, gdybym nie uważała, że smak zwykłego masła orzechowego bije na łeb smakiem wszystkie inne tłuszcze (no może oprócz czekolady, no dobra- na równi z czekoladą) , a ja bardzo długo czekałam na to by na czit mil zjeść coś czego nie jadłam długi czas, a nawet nie wyszło mi na testach na nietolerancje.
Połączenie masło orzechowe i czekolada, to najlepsze co może być <3 . W moich przepisach znajdziecie podobny skład w kremowym TORCIE . Zwolennikiem tych smaków jest też Hulk. Dziś oczywiście nie mogło go zabraknąć;).

IMG_1645

Dzisiejszy deser nie zawiera za wiele składników, jednak jego ważną część stanowi mój inny przepis na FIT CIASTKA OREO.

Czy może być lepiej?? (wiem, prawdziwe oreo..ale te też robią robotę! :))

Pozostałe składniki:

puszka mleczka kokosowego , stała część,  po min jednej dobie stania mleczka w lodówce (można więcej)
pół słoika masła orzechowego (u mnie z kawałkami)
6 łyżek erytrolu Soncone:) lub innego słodzika
ciastka oreo z przepisu FIT CIASTKA OREO – u mnie cztery „oreo” łączone gotowym kremem kokosowym TYM , oraz 6 samych pojedynczych ciemnych części ciastek (można więcej:))
(jeśli krem jest płynny, można wstawić go na chwilę do lodówki)
2 kostki czekolady COCOA kokosowej – najnowszy smak!:), można dodać też kawałki czekolady do środka, lub rozpuścić ją w rondelku i polać na wierzch; ja ją starkowałam na wierzch

IMG_1651

Co robimy :

Ja użyłam formy silikonowej, z której łatwiej wyjąć zamrożony blok lodów. Ale żeby masa się nie rozeszła na boki, formę silikonową, włożyłam w metalową blaszkę o tych samych wymiarach, ale już o sztywnych bokach.  Wymiary: 15x26cm.

SPÓD: układamy na spód brązowe części ciastek oreo, bez kremu, można połamać na połówki, by wypełnić jak najlepiej formę.

MASA: Do miski dodajemy stałą część mleczka z puszki, oraz można dodać kilka łyżek gęstszej płynnej części, uważając jednak by masa nie stała się za rzadka. Ja miałam w pogotowiu drugą puszkę, ale nie było potrzeby jej użyć;). Miksujemy mleczko (właściwie śmietankę) z masłem orzechowym i erytrolem na jednolitą gęstą masę.

DESER:

Przelewamy pół masy na same spody „fit oreo” (brązowe krążki).
Na masę – kładziemy całe ciastka „oreo” (powleczone kremem)-ilość dowolna;).
Ciastka zalewamy kolejną porcją masy.
Dekorujemy czekoladą.
Wstawiamy do zamrażarki na parę godzin.
Ja zrobiłam dziś rano i o 15 był cheat meal;)

Kroimy na grube plastry 🙂

IMG_1650

IMG_1647

Smacznego!!

Kalorii nie podaje 😀

Buziaki!!

Hulk nie wytrzymał wyrzutów i zrobił cardio 🙂 😉

IMG_1644

 

2 odpowiedzi na “fit deser lodowy o smaku peanutbutter z ciastkami oreo

  1. Anonimowy napisał(a):

    Cześć, szukam wiarygodnego miejsca w którym mogę wykonać testy na alergie pokarmową, jesteś w stanie coś polecić?
    Pozdrawiam

    1. Karola Kocięda napisał(a):

      Cześć, ja robiłam w miejscu polecanym przez chyba wszystkich dietetyków klinicznych, z którymi się zetknęłam, w Vitaimmun w Poznaniu Igg i Iga na 96 skł pokarmowych. Test można zamówić do domku:) Zdrówka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Z kim współpracuje

więcej o współpracy