Fit „Bounty” zdrowe tłuszcze kokosowe

 

Wiórki kokosowe i olej kokosowy to jedne z moich ulubionych źródeł tłuszczu (oczywiście zaraz po maśle orzechowym;)), a głównie ze względu na to, że po prostu uwielbiam smak kokosa oraz ze względu na to, że są bardzo fajnym  źródłem zdrowego tłuszczu  MCT (średniołańcuchowe kw tłuszczowe), które w przeciwieństwie do długołańcuchowych, są szybko metabolizowane przez organizm i przekształcane w energię. Nie odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej w organizmie i dodatkowo przyspieszają metabolizm.

Takie wartości zawiera również olej kokosowy nierafinowany tłoczony na zimno. Bardzo ważna jest jednak jego jakość.

Przepis na fit Bounty zawiera produkt 0 kcal, ze względu na moje restrykcyjne makro przed zawodami, ale można zastąpić je czekoladą bez cukru lub czekoladą zrobioną z oleju kokosowego, na którą przepis postaram się zamieścić po redukcji:D.

 zdjecie-2dd zdjecie-ss

zdjecie-1

14-01-2015-1

15-01-2015-1

16 odpowiedzi na “Fit „Bounty” zdrowe tłuszcze kokosowe

  1. Anonim napisał(a):

    Są zdecydowanie lepsze niż klasyczna wersja bounty

    1. Karola Kocięda napisał(a):

      Bardzo sie cieszę!! <3

  2. nataliesolange napisał(a):

    Koniecznie musze zrobic!

    1. Karola Kocięda napisał(a):

      Daj znać jak wyszły:)

  3. OLDZINAA napisał(a):

    świetny pomysł ! uwielbiam smaak kokosa ale oczywiście o kupnym bounty mogę tylko pomarzyć 🙁
    wlasnie się chlodza w zamrażalniku,mam nadzieje ze dobrze odtworzyłam przepis:D

    1. karolakocieda napisał(a):

      Daj znać jak wyszły:) ja to mogłabym je jeść bez przerwy;p na zmianę z batonikami proteinowymi. W lutym zamieszczę przepis na inny popularny baton:D

  4. Anonimowy napisał(a):

    Można dodać zwykłe masło lub olej rzepakowy?

    1. karolakocieda napisał(a):

      Ja nie widzę zastrzeżeń, ale trzeba pamietać, ze olej kokosowy w tym przepisie oprócz tego ze trzyma wiorki, to jeszcze podbija nam charakterystyczny smak kokosa. Do tego te nierafinowane bardzo intensywnie pachną. Ale spróbuj z mniejsza ilością i daj znac. Olej rzepakowy jest bardzo zdrowy, podobno nawet rafinowany ( nadający sie do wypiekow). Masła nie stosuje, jak i nabiału.

    2. karolakocieda napisał(a):

      Na maśle podobno się robi najlepszą czekoladę homemade:D

  5. Beata napisał(a):

    kupiłam stevię, ciekawa jestem jaką i czy ma maltodekstrynę – pewnie złą
    ech
    wygląda na to, że posłodzę miodem 😉
    ile taki batonów dziennie jesz? 🙂

    1. karolakocieda napisał(a):

      Na redukcji to staram się max dwa:)

  6. Anonimowy napisał(a):

    Zrobiłam i są zarąbiste!

  7. margarret napisał(a):

    Jakiej stewii używasz do słodzenia? Ostatnio zauważyłam, że zaczęli do niej dodawać maltodekstrynę, a to przecież cukier.

    1. karolakocieda napisał(a):

      Ja ostatnio używam częściej polioli: ksylitol i erytrol. Jeśli chodzi o stewię, to polecam Ci stevię base lub inną naturalną. Należy zwrócić uwagę by Stewia zawierała minimum 90% glikozydów stewiolowych.
      Ta w markecie za ok 10 -12 zł z napisem Stewia ma w składzie (tak jak piszesz) maltodekstrynę aż 70%!

    2. margarret napisał(a):

      O i właśnie o to mi chodziło 🙂 dzięki 🙂

    3. Dokładnie! Nawet przy stewii trzeba zwracać uwagę na etykiety. Nasi klienci często narzekają, że nie stosują stewii bo ma straszny smak a jak dopytuję o skład tego produktu sami dziwią się czytając etykietę, że stewii bywa tam czasami nawet niecałe 10%. Glikozydy stewiolowe i woda – to jest idealny skład. Albo tak jak pisze Karolina, mix erytrytol + glikozydy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Z kim współpracuje

więcej o współpracy