proteinowa beza redukcyjna (kryzysowa;))

Przepis jest banalny: ale trzeba go dokładnie wykonać.

Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni ( góra dół).
Ubijamy na sztywno 3 białka jaj i teraz uwaga: albo ubijamy je ze słodzikiem płynnym, albo później w drugim etapie dodajemy słodzik suchy!
Do sztywno ubitej piany dodajemy 15g odżywki białkowej smakowej, u mnie hydroizolat waniliowy (ewent. tylko wspomniany suchy słodzik typu ksylitol, jak ktoś nie ma odżywki, albo chce na koniec zrobić sos z niej do polania owoców),  łyżeczkę sypkiej sproszkowanej kawy i łyżkę kakao odtłuszczonego. Mieszamy wszystko łyżką, bardzo delikatnie, staramy się by białko nie opadło.

Na blaszkę pokrytą papierem wykładamy piankę, formując ją w spód i wierzch wielkiej bezy. Możecie też zrobić parę małych wersji:)

Piec ok 20 minut w 180 stopniach.
Po ostygnięciu zdjąć łopatką z blaszki spód, dodać sos Walden Farms czekolada lub karmel, owoce, masę z odżywki i wody, przykryć górą i zeżreć:) . Jeśli możecie – to można zrobić bitą śmietanę z mleczka kokosowego i dodać ulubione owoce ;P.

Polecam na desperackie wieczory

Niech proteinowa moc będzie z Wami!:D

 

img_2643 img_2645 img_2650

 

 

A tutaj zamieszczam przesłane zdjęcie bezy wg powyższego przepisu od: Moniki Popławskiej . Postaram się w miarę możliwości wrzucać również Wasze zdjęcia na stronę. Dziękuję Wam bardzo, że mnie tagujecie!

 

1

13 odpowiedzi na “proteinowa beza redukcyjna (kryzysowa;))

  1. Zrobiłam, ale niestety wyszła mi płaska jak deska bo zepsułam pianę XD

    1. ojjjj 🙁 beza jest z jednej strony strasznie wymagająca ,też mi sie tak zdarza, ze troszkę żółtka wpadnie i już się źle ubija białko:( a czasem wychodzi mi jakby była najprostszym przepisem na świecie. Podobno nawet to z czego zrobiona jest miska ma znaczenie XP Ja teraz dodaje ocet winny i ksylitol, niby pomagają;)

  2. Anonimowy pisze:

    Czuć mocno tą kawę i kakao? Czy ledwo wyczuwalna? Bo chcę zrobić z jednego białka, na spróbowanie(nie taką dużą, tylko malutkie ;))i nie wiem czy dodać faktycznie 1/3 łyżeczki. Z góry dzięki za odpowiedź :).

    1. Myślę, ze 1/3 łyżeczki nie będzie wyczuwalna;)Ja bym dodała całą łyżeczkę kakao. Polecam też próbowanie masy, by ewentualnie dodać jeszcze brakująco- Tobie- smakowo składnika:) Daj znać jak wyszły. Dziś wieczorem nowy przepis:)

    2. Anonimowy pisze:

      Zrobiłam, ale miałam tylko słodzik w tabletkach, więc go rozdrobniłam w moździerzu i dodałam pod sam koniec ubijania białka, wyszły niestety gumowe, a nie chrupkie 🙁 Ale jak to ja zjadłam je i tak haha Nie przeszkadzało mi to jakoś specjalnie 😀 Myślisz, że to przez ten słodzik?

    3. Oo, moze za krótko w piekarniku były. Nagrzalas wczesniej piekarnik? Było trzeba włożyć jeszcze do piekarnika:) one niestety nie sa takie jak prawdziwe bezy, aż tak chrupiace, ale powinny byc kruche. Next time włóż jesze na pare minut do piekarnika i sprawdzaj co sie dzieje:)

    4. Anonimowy pisze:

      Nagrzałam 🙂 No nic, dzięki, będę próbować, bo nawet takie lekko gumowe mi nie przeszkadzały haha

  3. Anonimowy pisze:

    Czemu na wieczór bez kakao? 🙂

    1. Ponieważ łyżka kakao ma 45 kcal, Tłuszczu 2,2 g, Węglowodanów 5,1 g. A ja na wieczór staram się już jeść tylko białeczko i węgle z warzyw;)

  4. Anonimowy pisze:

    Wychodzi to takie, ze da sie tym najeść (sama beza) czy małe troche

    1. karolakocieda pisze:

      Ta beza jest wielka 😀 i oprócz niej wyszły mi jeszcze trzy malutkie. Możesz oczywiście manipulować ilością skłądników, pod siebie. Ja pilnuję, by wszystko zgadzało się z moim rozkładem makroskładników.

  5. Asia pisze:

    hahaha Karola, idealnie to ujelas na koncu. ZEZREC! ;D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Z kim współpracuje

więcej o współpracy